wtorek, 20 grudnia 2022

Uszka updated

 Ciasto:

- mąka 300 g

- mleko 100 ml

- woda 100 ml

- łyżka masła

- sól

Wodę i mleko wlewamy do rondelka, dodajemy masełko i podgrzewamy do rozpuszczenia masła. Do dzieży wsypujemy mąkę, wlewamy zawartość rondla, solimy i ustawiamy na zagniatanie. 


Farsz:

- 100 g suszonych grzybów

- cebula

- łyżka oleju

- sól

- biały pieprz

Grzybki moczymy przez noc w zimnej wodzie w rondelku, rano gotujemy 20 minut. Odcedzamy i siekamy. Cebulę kroimy bardzo drobno, podsmażamy na oleju. Jak już jest gotowa to dorzucamy posiekane grzybki, doprawiamy solą i pieprzem i smażymy, aż większość wody odparuje.


Wałkujemy cienko, kroimy w kwadraty, zawijamy, gotujemy minutę od wypłynięcia. Jemy z barszczem i ze smakiem.

Barszcz idealny

 Na 3 l barszczu:

Zakwas:

- 0,5 kg buraków (ok. 2 sztuki)

- łyżczka soli

- ząbek czosnku

- jabłko

- bobki 3 sztuki

- łyżka ziaren kolendry

- 5 kulek pieprzu

- 1,5 l wody

Wodę z solą gotujemy w garnku, odstawiamy do ostygnięcia w temperaturze pokojowej. Buraki dobrze myjemy, obieramy i kroimy w ósemki (chyba, że duże to w szesnastki). Jabłko myjemy (nawet płynem do naczyń żeby zmyć wosk tylko trzeba dobrze wypłukać) i kroimy w półplasterki takie max 0,5 cm - ze skórką i gniazdem nasiennym. Do naczynia (najlepiej garnek hermetyczny z kołnierzem wodnym, ale od biedy może być i słoik 2-2,5 l) wkładamy czosnek obrany i pokrojony w plastry, bobki, pieprz i kolendrę lekko stłuczoną w moździerzu (nie ma być zmielona tylko bardziej popękana). Na to kładziemy jabłka, buraki i zalewamy wodą. Zamykamy naczynie (możliwie szczelnie), odstawiamy i nie zaglądamy! Za to codziennie rano i wieczorem ruszamy troche (ciągle zamkniętym!) tym garem żeby się wymieszało i nie spleśniało. Po tygodniu zakwas będzie gotowy, można go wtedy odcedzić, przelać do dużego słoika, wsadzić do lodówki - spokojnie 2 tygodnie powinien wytrzymać.


Wywar:

- marchewka jak łokieć albo dwie zwykłe

- dwie małe pietruszki

- ćwierć selera

- pół pęczka natki

- kawałek pora

- mała cebula

- 0,5 kg buraków

- trzy kawałki suszonego grzybka

- piramidka smaku rosołowa z lidla (sic!)

Buraki nieobrane zawijamy każdy w folię aluminiową i piec w 180 stopniach 1-1,5 h (można dzień wcześniej). Obieramy buraki i resztę, względnie kroimy i wszystko wrzucamy do gara, dolewamy 2 l wody. Wstawiamy na mikrogaz - nie może się zagotować (ja dałam na 4 a potem na 3) - ale jak zacznie lekko mrugać to gotujemy 1-2 h.


Sam barszcz:

- zakwas

- wywar

- porządna łyżka majeranku

- sól

- biały pieprz

Z wywaru wyławiamy wszystko oprócz grzybków, dolewamy zakwas. Dodajemy majeranek roztarty w dłoniach, sól i pieprz do smaku (uwaga bo po przegryzieniu może zrobić się ostrzejszy niż zamierzaliśmy). Po dolaniu kwasu podgrzewając nie wolno absolutnie zagotować go raz, że straci kolor a dwa, że wartości i dobro z zakwasu.

Jemy z uszkami i ze smakiem!

wtorek, 12 kwietnia 2022

Murzynek cioci Marysi

 Polewa:

- 300 g cukru,

- 125 ml mleka,

- 250 g masła (w oryginale 1 kostka margaryny),

- 3 łyżki ciemnego kakao,


Ciasto:

- 340 g mąki,

- 4 żółtka + 4 białka

- 1 łyżeczka proszku do pieczenia,

Polewa: Masło rozpuszczamy, dodajemy cukier, mleko i kakao. Całość podgrzewamy (nie gotujemy) stale mieszając, aż cukier się całkiem rozpuści. Zdejmujemy z ognia. Odlewamy 1/2 szklanki masy do polania upieczonego ciasta.

Ciasto: Do masy kakaowej dodajemy żółtka jedno po drugim i mąkę z proszkiem do pieczenia. Piekarnik nagrzewamy do 180 stopni. Tortownicę 24 cm wykładamy papierem. Z białek ubijamy sztywną pianę, dodajemy do ciasta i bardzo delikatnie mieszamy. Ciasto przekładamy do formy i pieczemy ok. 35-40 minut do suchego patyczka. Po upieczeniu czekamy10 min. i wyjmujemy ciasto z blachy a na jego bokach oraz górze rozprowadzamy pozostawione 1/2 szkl. polewy kakaowej. Studzimy i jemy ze smakiem.



Całość:

Energia: 5048 kcal

Węgle: 562 g

Białko: 70 g

Tłuszcze: 279 g


wtorek, 25 maja 2021

najlepszy tort urodzinowy EVER: ciasto cytrynowe Iwony z PGO

Na ośmiu koksów:

biszkopt: 

- jajka - 4 szt

- cukier - 100 g

- mąka pszenna - 85 g

- mąka ziemniaczana - 60 g

- proszek do pieczenia - 3/4 łyżeczki


masa cytrynowa:

- woda - 190 ml

- cukier wanilinowy - 4g

- cukier - 100 g

- mąka ziemniaczana - 15 g

- żółtko - 1 szt

- sok z cytyny - 1 szt


masa śmietanowa:

- śmietana 36% - 200 g

- cukier wanilinowy - 4 g

- cukier puder - 7 g

- śmietanfix - 0,5 szt


lukier:

- sok z cytryny - 1/4 szt

- cukier puder - 100 g


Robimy biszkopt: białka oddzielamy od żółtek, ubijamy (ale nie przebijamy), dodając pod koniec cukier. Dodajemy żółtka, wmieszowujemy obie mąki i proszek. Wlewamy do tortownicy i pieczemy w 180 stopniach (góra dół) przez 30-40 minut (do suchego patyczka). Jak wystygnie przekrajamy na pół.

Robimy masę cytrynową: wrzucamy wszystko do gara, mieszamy, gotujemy na szklistą masę mieszając, żeby nie zrobiła się jajecznica. Gorącą masę wlewamy na jeden z biszkoptów (wcześniej wkładamy go do tortownicy żeby się nie rozlało).

Śmietanę, która co najmniej kilka godzin (noc) przeleżała w lodówce ubijamy na sztywno dodając cukry i fix. Wykładamy na wystudzoną masę cytrynową, Przykrywamy drugim biszkoptem. Na wierzch dajemy lukier powstały poprzez utarcie cukru pudru z sokiem z cytryny. Schładzamy całość w lodówce przez noc, następnego dnia jemy ze smakiem.


Całość:

Energia: 2711 kcal

Węgle: 419 g

Białko: 40 g

Tłuszcze: 98 g


Co na jedną porcję (1/8) daje:

Energia: 339 kcal

Węgle: 52 g

Białko: 5 g

Tłuszcze: 12 g

środa, 14 kwietnia 2021

Placki dające siłę niczym napój magiczny Pamaboboseiksa (Panasonicmiksa? Taki droid.)

 Na dwóch koksów albo jednego naprawdę dużego:

- 510 g mąki

- 24 g cukru

- trochę soli

- 7-8 g drożdży suchych

- 325 ml mleka 2%

- jajko

- 2 jabłka

- 20 ml oleju


Do michy wrzucamy mąkę, cukier, sól i drożdże, mieszamy łyżką jako tako, dodajemy mleko i wbijamy jajko. Mieszamy znowu, przykrywamy folią i dajemy na noc do lodówki. Następnego dnia wkrajamy tamże dwa jabłka obrane i pokrojone w kostkę klasy 1x1x1 cm, mieszamy. Wlewamy wodę do szklanki i jak już wymieszaliśmy to ciasto z jabłkami to wkładamy tę łyżkę do tej wody. Rozgrzewamy patelnię na dość małym ogniu (zaczynałam od 7/9, skończyłam na 3/9) i lejemy olej. W tym momencie musimy wykazać się rzadką umiejętnością planowania zużycia zasobów, bo ilość oleju podana w przepisie musi wystarczyć na usmażenie wszystkich placków. Wyjdzie ich około 12 (u mnie 3 patelnie). Jak się olej nagrzał, to tą mokrą łyżką nabieramy ciasto (no tak łyżkę, to się samo nałoży) i kładziemy na patelnię (można trochę przyklepać). Co placka moczymy łyżkę. Smażymy pod przykryciem najpierw z jednej, potem z drugiej strony. Jemy ze smakiem i cukrem pudrem albo dżemem bo cukier to SIŁA!


Całość (bez cukru pudru na wierzchu):

Energia: 2408 kcal

Węgle: 454 g

Białko: 70 g

Tłuszcze: 39 g

 

czwartek, 28 stycznia 2021

Sos do ryby

 Na trzech koksów:

- olej rzepakowy łyżka

- płatki chili albo świeża papryczka

- 1 cm imbiru

- pół cebuli

- pół łyżeczki kurkumy

- miód 40 g

- mąka ziemniaczana 20 g

- sok z czterech mandarynek (albo 200 ml soku pomarańczowego)


Na oleju podsmażamy drobniutko pokrojoną cebulę, starty na tarce imbir i chili. Dodajemy kurkumę, sok pomarańczowy wymieszany z mąką ziemniaczaną i miód. Zagotowujemy aż się zagęści, jemy z rybą i ze smakiem.


Energia: 369 kcal

Węgle: 66,6 g

Białko: 1,8 g

Tłuszcze: 10,4 g


Co na jedną porcję daje:

Energia: 123 kcal

Węgle: 22,2 g

Białko: 0,6 g

Tłuszcze: 3,46 g

Salsa mango-awokado dla bogoli

 Na trzech koksów:

- mango

- awokado

- sok z pół limonki

- pół cebuli

- olej rzepakowy łyżka

- suszone płatki chili


Mango i awokado kroimy w kostkę, cebulę w drobną, oblewamy sokiem z limonki, dajemy olej i płatki chili. Jemy z rybą i ze smakiem.


Energia: 535 kcal

Węgle: 51,2 g

Białko: 4,9 g

Tłuszcze: 32,4 g


Co na jedną porcję daje:

Energia: 178,33 kcal

Węgle: 17 g

Białko: 1,63 g

Tłuszcze: 10,8 g 

Polska paella z dorszem

 Na dwóch koksów:

- filet z dorsza świeży 300 g

- ryż arborio 200 g

- oliwa z oliwek 20 ml

- papryka

- garść mrożonego groszku

- mała cebula

- czosnek 3 ząbki

- przecier pomidorowy 125 ml

- wywar rybny, ew. warzywny (link będzie później) 300 ml

- papryka wędzona pół łyżeczki

- szafran pół łyżeczki

- coś ostrego

- sól, pieprz


Na mały ogień wstawiamy patelnię, wlewamy oliwę, jak się podgrzeje to dodajemy sól, pokrojoną cebulę i czosnek, chwilkę przesmażamy. Dodajemy paprykę wędzoną i szafran, pieprz i coś ostrego i mieszamy. Uważamy, żeby nie przypalić. Dodajemy pokrojoną w kosteczkę paprykę i groszek. Jak się wszystko ładnie podsmaży dodajemy przecier, wywar, dokładnie mieszamy, niech się to zagrzeje. Jak już się tak minutkę zagrzało to wsypujemy ryż i dokładnie mieszamy. Dokładnie, bo to nasz ostatni raz. Cały czas na tym małym ogniu trzymamy to przez 10 minut i opieramy się pokusie mieszania. Dorsza kroimy na 8 kawałków - raz wzdłuż i potem na kwadraty. Po tych 10 minutach kładziemy jego kawałki na wierzchu ryżu trochę go wciskając. Tutaj można na moment przykryć patelnię, ale generalnie jak nie trzeba go unikamy. Po 5 minutach delikatnie podkręcamy gaz i trzymamy jeszcze 3-5 minut. Wyłączamy, nakładamy na talerze, jemy ze smakiem doceniając doskonały nieprzypalony socarrat.



Całość:

Energia: 1329 kcal

Węgle: 200 g

Białko: 76 g

Tłuszcze: 25 g


Co na jedną porcję daje:

Energia: 664,5 kcal

Węgle: 100 g

Białko: 38 g

Tłuszcze: 12,5 g

piątek, 19 czerwca 2020

Drożdżówka dobra, że aż strach



Na ciasto do foremki 20x20 cm:
- drożdże suche - 5 g
- mleko 2% - 80 g
- cukier - 20 g
- masło - 27 g
- jajko - 1
- mąka - 160 g

Na kruszonkę:
- mąka - 60 g
- cukier - 15 g
- cukier wanilinowy: 5 g
- masło: 43 g

Dodatkowo: owoce, np. śliwki, truskawki etc.

Najpierw ciasto. Do miski wlej mleko, wsyp cukier i wrzuć masło. Daj to na garnek z gotującą się wodą, aż masło się roztopi, po czym ostudź. Jak będzie już miało 40 stopni albo mniej to wbij do tego jajko i wrzuć mąkę wcześniej wymieszaną z drożdżami. Możesz to mieszać drewnianą łychą, albo zamontuj pod hak miksera planetarnego i się nie męcz. Jak się już pięknie wymiesza, to przykryj i odstaw na półtorej godziny. Weź się za kruszonkę. Wrzuć wszystko do miski i ugniataj palcami, aż będzie jak mokry piasek. Wstaw do lodówki. Jak ciasto już odczekało swoje, przełóż je do foremki wyłożonej papierem do pieczenia, na wierzch wyłóż owoce (jeśli śliwki to otworem do góry), posyp kruszonką. Znowu przykryj ścierką na godzinę. Po tym czasie wstaw do piekarnika nagrzanego góra-dół 200 stopni i piecz 20 minut. Wyjmij, poczekaj aż ostygnie i jedz ze smakiem.

Przepis zmodyfikowany na podstawie tego: https://www.mojewypieki.com/przepis/ciasto-drozdzowe-ze-sliwkami-i-kruszonka


Całość (bez owoców):
Energia: 1567  kcal
Tłuszcze: 68,35 g
Węgle: 204,54 g
W tym cukier: 49,36 g
Białko: 39,74 g

Co daje na jedną porcję (1/4 całości):
Energia: 392 kcal
Tłuszcze: 17,1 g
Węgle: 51,1 g
W tym cukier: 12,3 g
Białko: 9,9 g

sobota, 18 stycznia 2020

Koks-fit-drożdżówki

Na sześć małych koks-drożdżówek:

ciasto:
- 180g mąki pszennej pełnoziarnistej
- łyżeczka cukru
- 13g świeżych drożdży (1/8 kostki)
- 75g (ml) mleka 2% w temp.pokojowej albo troszkę cieplejsze (tak do 30 stopni)
- 20g masła (miękkiego albo nawet lekko rozpuszczonego)
- 2 żółtka
- szczypta soli
- erytrytol według uznania (ze dwie łyżki)

nadzienie:
- 120 g twarogu półtłustego
- pół skyra waniliowego Pilos (z Lidla)
- pół żółtka
- erytrytol według uznania (jakaś łyżka)

do posmarowania:
- 1 białko

do podsypania:
- ze dwie łyżki mąki

Nastawiamy zaczyn: pokruszone drożdże wrzucamy do michy, dodajemy cukier i połowę mleka, jak i dwie łyżki z odważonej ilości mąki, odstawiamy na pół godzinki pod ścierką. Po tym czasie dodajemy resztę składników ciasta i mieszamy łyżką (najlepiej drewnianą bo będzie gęste ale bardzo kleiste) albo wyrabiamy w maszynie, przykrywamy scierką i odstawiamy na godzinę. Jak za mało rośnie to nagrzewamy piekarnik do 50 stopni, wyłączamy go, wstawiamy doń michę z ciastem, zamykamy i czekamy pół godziny. W tym czasie widelcem mieszamy składniki nadzienia. Jak ciasto wyrośnie to wyjmujemy je z michy na deskę podsypaną mąką, dzielimy na 6 części. Formujemy takie placki grube na 1,5 cm (wystarczy w rękach, nie bawić się w wałkowanie) i układamy je na blasze do pieczenia wyłożonej papierem. Znajdujemy kieliszek od wódki, maczamy jego podstawę w mące i robimy nim wgłębienia w plackach (na nadzienie). Mogą być dość głębokie - praktycznie do samego spodu. Odstawiamy pod ścierką na 15 minut. Po tym czasie nastawiamy piekarnik na 190 stopni góra-dół, wykładamy nadzienie w dziurki, brzegi smarujemy białkiem. Jak piekarnik się nagrzeje to wsuwamy blachę i pieczemy 12 minut, do suchego patyczka. Nadzienie może się wydawać jeszcze zbyt płynne, ale zestali się w czasie stygnięcia. Po upieczeniu wyjmujemy na kratkę i tamże studzimy. Po ostudzeniu jemy ze smakiem.

Całość:
energia - 1167 kcal
tłuszcze: 39 g
węgle: 128 g
białko: 68 g

więc na jedną sztukę:
energia: 195 kcal
tłuszcze: 7g
węgle: 21 g
białko: 11 g






piątek, 26 lipca 2019

Bananowa rozkosz 2 - powrót legendy

Na jednego koksa:
- mleko 2% - 200 ml
- odżywka białkowa 30 g
- kawa rozpustna - dwie łyżeczki
- banan

Wszystko wrzucamy do blendera i mielimy razem. Pijemy ze smakiem.

energia: 307 kcal
tłuszcze: 4,85 g
węgle: 39,5 g
cukier: 26,17 g
białko: 29,10 g


piątek, 10 lutego 2017

Owsianka ZA****STA

Dla głodnego koksa:

- płatki owsiane 75 g
- banan
- jabłko
- siemię lniane całe - 1 łyżka
- cynamon
- ew. stewia

Gotujemy owies z cynamonem (ew. stewią) w szklance wody, pod koniec dodajemy pokrojone banana i jabłko, na koniec posypujemy siemieniem lnianym i jemy ze smakiem, a nie jakieś tam kanapeczki.

energia: 506 kcal
tłuszcze: 9,51 g
węgle: 100,15 g
cukier: 35,47 g
białko: 12,95 g

Omnomnom

piątek, 16 grudnia 2016

Kupiła kotlety sojowe. Nie uwierzysz, co stało się dalej!

Na jednego weganina:

podstawy:
- 6 kotletów sojowych
- łyżka sosu sojowego
- łyżka oleju

do wyboru:
- przyprawa do kurczaka
- przyprawa do gyrosa
- dowolna inna

Kotlety zalewamy wrzątkiem, trzymamy 6 - 7 minut, odcedzamy dość mocno, lekko studzimy. Kroimy w paski szerokości ok. 7mm. Do miski wlewamy sos sojowy, olej i przyprawy, mieszamy, dorzucamy do tego pokrojone kotlety, mieszamy dokładnie i odstawiamy na jakieś 15 - 30 min. Po tym czasie smażymy na nieprzywierającej patelni bez tłuszczu (mamy już olej w  środku). Jemy ze smakiem.



sobota, 8 października 2016

Kuchnia fusion 2

Na cztery porcje:
- 2 cukinie (bardziej grubsze niż dłuższe)
- pierś kurczęca
- kasza jęczmienna - 100 g
- ostra papryczka
- sos tajski - 5 łyżek
- koncentrat pomidorowy - 2 łyżeczki
- przyprawa do kurczaka - 2 łyżki
- tarty ser - trochę
- oliwa z oliwek

Kaszę gotujemy. Papryczkę kroimy w krążki. Cukinie kroimy wzdłuż na pół, wydrążamy środki, kroimy je w kostkę. Kurczaka kroimy dość drobno, wrzucamy na oliwę i dodajemy przyprawę do kurczaka. Jak się trochę podsmaży dodajemy środki cukinii, papryczkę, sos tajski i pomidorowy, smażymy chwilę razem. Do tego dodajemy ugotowaną kaszę, zestawiamy z gazu. Powstałą masą napełniamy łódeczki z cukinii (z górką), posypujemy z góry serem, wstawiamy do piekarnika na pół godziny. Jemy ze smakiem.

poniedziałek, 5 września 2016

Wegan-bezgluten-przepyszen!

Na dwóch bezglutenowych wegan:
- 8 sztuk kotletów sojowych
- 2 małe papryki
- 2 cebule
- 2 garści pieczarek
- pół kartonika przecieru pomidorowego
- łyżka oleju
- sól, pieprz, słodka papryka

Kotlety wrzucamy do miski, zalewamy wrzątkiem, moczymy je tam krócej o dwie minutki niż jest napisane na opakowaniu. W międzyczasie rozgrzewamy olej, wrzucamy na niego pokrojoną 'jak chcesz' cebulę, pieczarki w plasterki i dusimy aż pieczarki odparują większość wody, dodajemy przecier pomidorowy i szklankę wody, chwilę gotujemy żeby się zaprzyjaźniło. Wyciągamy kotlety z wody, kroimy w paski (mogą być jeszcze twarde w środku - to dobrze!) i wrzucamy je do pieczarek z cebulą. Gotujemy chwilę razem, dodajemy przyprawy. Kroimy paprykę w kostkę, wrzucamy do garnka, mieszamy, przykrywamy i zdejmujemy z gazu. Po chwili jemy z megasmakiem, albo odgrzewamy następnego dnia.

Przepyszen!

czwartek, 9 kwietnia 2015

Sałatka na masę

Na dwóch koksów:
- ryż basmati - 100 g (nieugotowany oczywiście)
- tuńczyk w sosie własnym - 2 puszki - 350g w sumie
- cebula - 2
- majonez light - dwie porządne łyżki
- pieprz

Cebulę kroimy w kostkę, wrzucamy do miski razem z odsączonym tuńczykiem, pieprzymy. Gotujemy ryż, jak się zagotuje i ostudzi dorzucamy do tejże miski, dodajemy majonez, całość wrzucamy do lodówki. Jak się przegryzie jemy ze smakiem i czujemy jak rośnie nam MASA

Energia: 501 kcal
Tłuszcz: 16,5 g
Węgle: 45,3 g
Białko: 43,7 g

wtorek, 31 marca 2015

Koks-lody

Na dwóch koksów:
- truskawki - 250 g
- banan - jeden - ok. 130 g po obraniu
- odżywka białkowa WPC (u mnie o smaku ciastka z kremem - swoją drogą jadłam lepsze, te lody powstały po to żeby ją wykorzystać) - 60 g
- stewia - do smaku (moja wersja z erytrytolem - pół łyżeczki)

Wszystkie składniki miksujemy w blenderze i wrzucamy do zamrażarki, aż się zetnie. Jemy ze smakiem

Wartości odżywcze (na jedną porcję):
energia: 191,8 kcal
tłuszcz: 1,3 g
węglowodany: 24,6 g
białko: 23,2 g

sobota, 28 marca 2015

Czysta energia - węgle i białko

Na dwie osoby:
- tuńczyk w kawałkach w sosie własnym - puszka
- ziemniaki - dwa
- cebula
- jajko
- bułka tarta - ok. łyżki
- przyprawa do ziemniaków
- oliwa z oliwek

Ziemniaki gotujemy jak na obiad i studzimy. Rozgniatamy widelcem, albo czymkolwiek, na dość gładką masę. Dodajemy do tego tuńczyka, pokrojoną dość drobno cebulę, jajko i przyprawę. Wyrabiamy ciasto, jak jest za rzadkie to dodajemy bułkę tartą. Formujemy w rękach spłaszczone niby-kotlety (coś jak mielone) i smażymy na oliwie, tylko żeby się spiekły. Uważamy przy przewracaniu na drugą stronę, bo są bardzo (bardzo!) delikatne. Jemy ze smakiem i warzywami z patelni.

sobota, 17 stycznia 2015

Kupiłem mielone, bo nie było filetów

Na cztery porcje:
- mięso mielone indycze - 0,5 kg
- puszka pomidorów
- masło orzechowe - duża łyżka
- cebula
- jajko
- jogurt naturalny
- bułka tarta
- pasta curry (opcjonalnie)
- curry
- sól, pieprz
- oliwa z oliwek

Cebulę kroimy w kostkę, wrzucamy do garnka i podsmażamy na oliwie. Po chwili dodajemy całą puszkę pomidorów i zaczynamy to gotować. W międzyczasie wrzucamy mięso, masło i jajko do michy, mniej więcej wyrabiamy, dodajemy sól, pieprz i curry. W razie potrzeby podsypujemy bułką żeby było w miarę elastyczne. A teraz prosta sprawa - kulamy kulki, wrzucamy to na nagrzaną oliwę i smażymy na średnim ogniu. Pod koniec podlewamy trochę wodą. Jak się zagotuje to wyłączamy gaz pod mięsem (nawet jeśli jest surowe w środku, nieważne) a zawartość patelni wrzucamy do pomidorów z cebulą - staramy się zeskrobać co się da z patelni. Cały sos z kulkami gotujemy jakieś 15 minut na małym ogniu pod przykryciem (w tym momencie możemy dodać łyżeczkę pasty curry). Jogurt rozrabiamy z małą ilością sosu i po trochu dodajemy do garnka, uprzednio wyłączywszy pod nim gaz. Podajemy z ryżem, jemy ze smakiem.

środa, 7 stycznia 2015

Gdy pustki na mięsnym w Tesco

Na trzy-cztery porcje:
- biała fasola - dwie puszki
- cebula
- jajko
- mąka pełnoziarnista - trochę
- przyprawa do fasoli
- oliwa z oliwek

Fasolę odcedzamy, przelewamy wodą. Wrzucamy do blendera wraz z obraną i z grubsza pokrojoną cebulą. Miksujemy wszystko razem aż się zrobi w miarę gładka masa. Wrzucamy to do miski, dodajemy jajko i przyprawę do fasoli - dość dużo. Mieszamy z grubsza. Teraz ważne: dosypujemy po trochu mąki, aż ciasto będzie trochę sztywne - kleić się będzie i tak zawsze. Grzejemy oliwę na patelni na średnim gazie - nie lejemy zbyt dużo bo każda ilość zostanie wchłonięta przez nasze jedzenie. Na nagrzaną oliwę łyżką kładziemy placki z ciasta fasolowego i smażymy aż się zetnie z obu stron. Jemy z warzywami i ze smakiem.

Mówiłam już, że moje jedzenie nie wygląda wyjściowo? Specjalność dnia z warzywami i sosem żurawinowo-śliwkowym z Biedronki