Pokazywanie postów oznaczonych etykietą czosnek. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą czosnek. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 28 stycznia 2021

Polska paella z dorszem

 Na dwóch koksów:

- filet z dorsza świeży 300 g

- ryż arborio 200 g

- oliwa z oliwek 20 ml

- papryka

- garść mrożonego groszku

- mała cebula

- czosnek 3 ząbki

- przecier pomidorowy 125 ml

- wywar rybny, ew. warzywny (link będzie później) 300 ml

- papryka wędzona pół łyżeczki

- szafran pół łyżeczki

- coś ostrego

- sól, pieprz


Na mały ogień wstawiamy patelnię, wlewamy oliwę, jak się podgrzeje to dodajemy sól, pokrojoną cebulę i czosnek, chwilkę przesmażamy. Dodajemy paprykę wędzoną i szafran, pieprz i coś ostrego i mieszamy. Uważamy, żeby nie przypalić. Dodajemy pokrojoną w kosteczkę paprykę i groszek. Jak się wszystko ładnie podsmaży dodajemy przecier, wywar, dokładnie mieszamy, niech się to zagrzeje. Jak już się tak minutkę zagrzało to wsypujemy ryż i dokładnie mieszamy. Dokładnie, bo to nasz ostatni raz. Cały czas na tym małym ogniu trzymamy to przez 10 minut i opieramy się pokusie mieszania. Dorsza kroimy na 8 kawałków - raz wzdłuż i potem na kwadraty. Po tych 10 minutach kładziemy jego kawałki na wierzchu ryżu trochę go wciskając. Tutaj można na moment przykryć patelnię, ale generalnie jak nie trzeba go unikamy. Po 5 minutach delikatnie podkręcamy gaz i trzymamy jeszcze 3-5 minut. Wyłączamy, nakładamy na talerze, jemy ze smakiem doceniając doskonały nieprzypalony socarrat.



Całość:

Energia: 1329 kcal

Węgle: 200 g

Białko: 76 g

Tłuszcze: 25 g


Co na jedną porcję daje:

Energia: 664,5 kcal

Węgle: 100 g

Białko: 38 g

Tłuszcze: 12,5 g

poniedziałek, 14 kwietnia 2014

Pokaż kotku co masz w środku (zdjęcie!)

Na cztery porcje:

- mięso mielone drobiowe - 0,5  kg
- pół małej kostki fety (wyjdzie 100 g)
- wczorajsza bułka
- ostra papryczka
- dwa ząbki czosnku
- koncentrat pomidorowy - 3 - 4 łyżeczki
- przyprawa do kebaba
- kasza manna

Do miski wkrajamy drobno papryczkę, wciskamy czosnek, wsypujemy przyprawę kebabową (tak dość sporo), koncentrat i mieszamy. Do tego dodajemy wcześniej namoczoną w wodzie i porządnie odciśniętą wczorajszą bułkę, mieszamy. Dorzucamy mięso, wyrabiamy ręką, podsypując kaszą w razie potrzeby. Fetę kroimy w kostkę. Bierzemy kawałek mięsa, rozpłaszczamy w rękach, kładziemy kawałek fety i zamykamy kulkę. Ukulane mięso z niespodzianką układamy na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Rozpustnicy mogą nawet położyć po kawałku żółtego sera na wierzch! Wrzucamy do piekarnika na 45 min. Jemy z węglami (u mnie ziemniaczki), warzywkami (warzywa z patelni) i ze smakiem.

"Kulki"

sobota, 29 marca 2014

Chińczyk 2

Na dwa obiady dla dwóch osób:

- dwie pojedyncze, średnio dorodne piersi kurczęce
- pół kapusty pekińskiej
- marchewka
- pół garści grzybów mun
- mała cebula
- dwa ząbki czosnku
- suszki ostrej papryki (z pestkami) - jak ktoś lubi ostre
- sos sojowy i rybny - odpowiednio dwie i jedna łyżka
- dwie łyżki przyprawy chińskiej / pięć smaków
- dwie łyżki oliwy z oliwek / oleju sezamowego, arachidowego...
- dwie - trzy czubate łyżeczki mąki ziemniaczanej

Kurczaka kroimy w paski, wrzucamy do miski. Czosnki obieramy, kroimy w plasterki, dorzucamy do kurczaka. Dodajemy do tego przyprawę chińską, suszki paprykowe i sosy sojowy i rybny oraz tłuszcz. Jak mamy czas to wrzucamy to do lodówki na parę godzin. Grzybki mun wrzucamy do miski, zalewamy wrzątkiem. Jak się namoczą kroimy w paseczki. Cebulę kroimy w półkrążki, marchewkę w zapałki. Kapustę pekińską kroimy wzdłuż na pół, a potem na paski grubości ok 1-2 cm (aż do samej dupki, te białe części najfajniej chrupią). Rozgrzewamy na maksa patelnię bez tłuszczu, wrzucamy kurczaka, miskę w której był odstawiamy. Jak się kura zetnie z wierzchu, dodajemy cebulę z grzybami i marchewką. Mieszamy, podlewamy delikatnie wodą. Dodajemy kapustę, mieszamy. W misce, w której był kurczak (a zostały jeszcze przyprawy) mieszamy mąkę ziemniaczaną z ok. 2/3 szklanki wody. Zbieramy te przyprawy, które się ostały na ściankach, wlewamy to na patelnię, chwilę grzejemy dodając w razie czego wody albo odparowując. Podajemy z ryżem, jemy ze smakiem.

wtorek, 25 marca 2014

Dla tych, co lubią zielone...

Na cztery miski:

- brokuł
- ziemniaki (dałam dwa duże i jeden mały)
- dwie piersi kurczęce, mogą być nie za duże
- cebula
- dwa ząbki czosnku
- sól, pieprz, papryka słodka

Do garnka wlewamy dwa - trzy litry wody, dorzucamy oczyszczonego kurczaka, dwie łyżeczki soli, pieprzu kto ile chce, łyżkę papryki słodkiej, wstawiamy na gaz. Mamy bardzo mało czasu, więc szybko kroimy cebulę byle jak, czosnki na cztery i dorzucamy do 'zupy'. Obieramy ziemniaki, kroimy we względnie małe kawałki, wrzucamy do gara. Brokuła nie obieramy, tylko płuczemy, kroimy byle jak (byle nie wrzucić całego, na takie sensowne kawałki), dorzucamy do naszej tajemniczej mikstury. W międzyczasie powinno już się zacząć podgotowywać, jak się zagotuje to wyjmujemy kurczaki i jeśli są już przegrzane (nie są surowe w środku) to odkładamy je na deskę obok, a zupę jeszcze chwilę gotujemy (aż ziemniaki i brokuł będą w miarę miękkie). Jak się zupa zagotuje to ją odstawiamy do wystygnięcia (albo wrzucamy cały garnek do miski z lodem i lodowatą wodą) i jak wystygnie to blendujemy. W międzyczasie kroimy w kostkę kurczaka, po zblendowaniu zupy dodajemy go do niej, wstawiamy na gaz. Możemy jeść z grzankami, ale na pewno ze smakiem.