Na cztery miski:
- brokuł
- ziemniaki (dałam dwa duże i jeden mały)
- dwie piersi kurczęce, mogą być nie za duże
- cebula
- dwa ząbki czosnku
- sól, pieprz, papryka słodka
Do garnka wlewamy dwa - trzy litry wody, dorzucamy oczyszczonego kurczaka, dwie łyżeczki soli, pieprzu kto ile chce, łyżkę papryki słodkiej, wstawiamy na gaz. Mamy bardzo mało czasu, więc szybko kroimy cebulę byle jak, czosnki na cztery i dorzucamy do 'zupy'. Obieramy ziemniaki, kroimy we względnie małe kawałki, wrzucamy do gara. Brokuła nie obieramy, tylko płuczemy, kroimy byle jak (byle nie wrzucić całego, na takie sensowne kawałki), dorzucamy do naszej tajemniczej mikstury. W międzyczasie powinno już się zacząć podgotowywać, jak się zagotuje to wyjmujemy kurczaki i jeśli są już przegrzane (nie są surowe w środku) to odkładamy je na deskę obok, a zupę jeszcze chwilę gotujemy (aż ziemniaki i brokuł będą w miarę miękkie). Jak się zupa zagotuje to ją odstawiamy do wystygnięcia (albo wrzucamy cały garnek do miski z lodem i lodowatą wodą) i jak wystygnie to blendujemy. W międzyczasie kroimy w kostkę kurczaka, po zblendowaniu zupy dodajemy go do niej, wstawiamy na gaz. Możemy jeść z grzankami, ale na pewno ze smakiem.
wtorek, 25 marca 2014
sobota, 22 marca 2014
Przed treningiem (albo zamiast), wersja druga
Przed jednym treningiem:
- pół banana
- mieszanka mąki białej i pełnoziarnistej (w dowolnych proporcjach, ja używam tylko pełnoziarnistej) - 2/3 szklanki
- jajko
- łyżka cukru (może być bez)
- łyżeczka proszku do pieczenia
- oliwa z oliwek
- nutella, masło orzechowe
Banana wrzucamy do blendera, dodajemy cukier, proszek do pieczenia i wbijamy jajko. Miksujemy aż się sensownie połączy, dodajemy mąkę i znowu miksujemy żeby miało sensowną gęstość. Rozgrzewamy ociupinkę oliwy na patelni (nie grzejemy patelni za mocno, tak raczej średnio) i na to kładziemy łyżką placuszki z masy bananowej. Smażymy z obu stron aż się usmażą (ja dla pewności zawsze jedną stronę przypalam). Jemy z masłem orzechowym, nutellą i ze smakiem.
- pół banana
- mieszanka mąki białej i pełnoziarnistej (w dowolnych proporcjach, ja używam tylko pełnoziarnistej) - 2/3 szklanki
- jajko
- łyżka cukru (może być bez)
- łyżeczka proszku do pieczenia
- oliwa z oliwek
- nutella, masło orzechowe
Banana wrzucamy do blendera, dodajemy cukier, proszek do pieczenia i wbijamy jajko. Miksujemy aż się sensownie połączy, dodajemy mąkę i znowu miksujemy żeby miało sensowną gęstość. Rozgrzewamy ociupinkę oliwy na patelni (nie grzejemy patelni za mocno, tak raczej średnio) i na to kładziemy łyżką placuszki z masy bananowej. Smażymy z obu stron aż się usmażą (ja dla pewności zawsze jedną stronę przypalam). Jemy z masłem orzechowym, nutellą i ze smakiem.
czwartek, 20 marca 2014
Bananowa rozkosz
czwartek, 13 marca 2014
Prawie samo zdrowie
Na dwie porcje:
- puszka krojonych pomidorów
- cukinia
- cebula
- dwa ząbki czosnku
- sól, pieprz, vegeta, czubryca zielona, papryka słodka i ostra, bazylia
- oliwa z oliwek
Na oliwie podsmażamy pokrojoną cebulę i czosnki. Cukinię obieramy, kroimy w kostkę i dorzucamy, chwilę podsmażamy. Dajemy vegete lub coś podobnego. Po chwili dodajemy pomidory, mieszamy, dajemy jeszcze 2 szklanki wody. Do tego idą wszystkie przyprawy: łyżeczka soli, pieprzu wg uznania, łyżka czubrycy, łyżka słodkiej papryki, ostrej wg uznania, łyżka bazylii. Gotujemy aż cukinia zmięknie (z 15 minut, nie patrzyłam na zegarek). Studzimy. Po wystudzeniu blendujemy i stawiamy z powrotem na gaz, ew. doprawiamy, ew. dolewamy jeszcze trochę wody (ja dałam jeszcze szklankę). Po ponownym zagrzaniu nakładamy i jemy ze smakiem. Smacznego!
piątek, 7 marca 2014
Przed treningiem (albo zamiast)
Na dwie osoby albo jednego głodomora:
- mąka pełnoziarnista - szklanka
- jajko
- mleko - szklanka
- szczypta soli
- nutella - dla nieliczących kalorii
- masło orzechowe
- 2 banany
- kiwi
Jajko wbijamy do miski, dodajemy mąkę, sól i mleko i mieszamy, aż będzie w miarę jednolite. Z tego da się usmażyć 4 naleśniki. Banany kroimy w plasterki, kiwi w kawałki. Z nutelli, masła orzechowego, bananów i kiwi wybieramy dowoli, wrzucamy do naleśnika i jemy ze smakiem.
- mąka pełnoziarnista - szklanka
- jajko
- mleko - szklanka
- szczypta soli
- nutella - dla nieliczących kalorii
- masło orzechowe
- 2 banany
- kiwi
Jajko wbijamy do miski, dodajemy mąkę, sól i mleko i mieszamy, aż będzie w miarę jednolite. Z tego da się usmażyć 4 naleśniki. Banany kroimy w plasterki, kiwi w kawałki. Z nutelli, masła orzechowego, bananów i kiwi wybieramy dowoli, wrzucamy do naleśnika i jemy ze smakiem.
czwartek, 6 marca 2014
Chińczyk 1
Standardowo, na dwóch białasów:
- cyc kurczęcy
- cebula
- papryka
- cukinia
- jakaś przyprawa chińska
- sos rybny (w zasadzie dałam tylko dlatego, że jest i trzeba go zużyć) - łyżka
- sos sojowy - 2 łyżki
Szybko kroimy kurczaka, w międzyczasie rozgrzewamy tłuszcz na patelni, dorzucamy kurczaka. Jak tylko się trochę zetnie z wierzchu, dajemy sos sojowy i rybny, przyprawę. W międzyczasie pokroiliśmy już cebulę w półkrążki, więc dorzucamy ją do kurczaka, mieszamy, od razu zabieramy się za krojenie cukinii w półplasterki, dodajemy ją, mieszamy, od razu zabieramy się za paprykę (w paski), dodajemy, mieszamy. Grzejemy tylko chwileczkę (aby trochę zmiękło, lepiej niech będzie bardziej chrupkie). Do patelni dorzucamy węgle (ryż, makaron) i pałaszujemy ze smakiem, albo zabieramy do pracy. Smacznego!
- cyc kurczęcy
- cebula
- papryka
- cukinia
- jakaś przyprawa chińska
- sos rybny (w zasadzie dałam tylko dlatego, że jest i trzeba go zużyć) - łyżka
- sos sojowy - 2 łyżki
Szybko kroimy kurczaka, w międzyczasie rozgrzewamy tłuszcz na patelni, dorzucamy kurczaka. Jak tylko się trochę zetnie z wierzchu, dajemy sos sojowy i rybny, przyprawę. W międzyczasie pokroiliśmy już cebulę w półkrążki, więc dorzucamy ją do kurczaka, mieszamy, od razu zabieramy się za krojenie cukinii w półplasterki, dodajemy ją, mieszamy, od razu zabieramy się za paprykę (w paski), dodajemy, mieszamy. Grzejemy tylko chwileczkę (aby trochę zmiękło, lepiej niech będzie bardziej chrupkie). Do patelni dorzucamy węgle (ryż, makaron) i pałaszujemy ze smakiem, albo zabieramy do pracy. Smacznego!
środa, 5 marca 2014
Ale Meksyk - nic odkrywczego
Dla dwóch osób na dwa obiady:
- mięso mielone drobiowe - 0,5 kg
- dorodna cebula
- papryka - 1-2
- koncentrat pomidorowy - ~1/3 szklanki
- puszka mieszanki meksykańskiej (ale odkrycie)
- przyprawa do Chili con Carne, albo jakakolwiek meksykańska, w sumie kto każe kupować, można dać papryki słodkiej i ostrej, soli, pieprzu...
- coś ostrego (np. chili, proszkowane albo suszone w kawałeczkach, z pestkami)
- tłuszcz - oliwa/olej/co kto lubi
Mięso wrzucamy na rozgrzany tłuszcz, rozdrabniamy aż będzie luźne, solimy i pieprzymy. Dorzucamy pokrojoną cebulę. W międzyczasie odcedzamy warzywa, kroimy paprykę w stosunkowo małe kawałki. Do zawartości patelni dodajemy 'coś ostrego' i gotową przyprawę ALBO słodką i ostrą paprykę. Do tego dajemy koncentrat i wody do rzadkości. Na obiad dałam z brązowym ryżem, na kolację zawinęłam we wrapy z sałatą i ogórkiem.
- mięso mielone drobiowe - 0,5 kg
- dorodna cebula
- papryka - 1-2
- koncentrat pomidorowy - ~1/3 szklanki
- puszka mieszanki meksykańskiej (ale odkrycie)
- przyprawa do Chili con Carne, albo jakakolwiek meksykańska, w sumie kto każe kupować, można dać papryki słodkiej i ostrej, soli, pieprzu...
- coś ostrego (np. chili, proszkowane albo suszone w kawałeczkach, z pestkami)
- tłuszcz - oliwa/olej/co kto lubi
Mięso wrzucamy na rozgrzany tłuszcz, rozdrabniamy aż będzie luźne, solimy i pieprzymy. Dorzucamy pokrojoną cebulę. W międzyczasie odcedzamy warzywa, kroimy paprykę w stosunkowo małe kawałki. Do zawartości patelni dodajemy 'coś ostrego' i gotową przyprawę ALBO słodką i ostrą paprykę. Do tego dajemy koncentrat i wody do rzadkości. Na obiad dałam z brązowym ryżem, na kolację zawinęłam we wrapy z sałatą i ogórkiem.
Subskrybuj:
Posty (Atom)